Zaległości

Moja mała duma. Dwukolorowa chusta, MEHMENDIRA wg wzoru Anny Lipińskiej. Niestety, nie zdążyłam zrobić lepszych zdjęć, ponieważ powędrowała jako prezent – niespodzianka.

To nie UFO w prawym górnym rogu ale odblask wóżka dziecięcego :(

Nie posiadam w tej chwili zdjęć aktualnych robótek dlatego wyciągam z czeluści komputera dziergadło zrobione około jesieni.

Miałam wielką przyjemność testować ten wzór. Jest dobrze, logicznie napisany, chociaż bez błędów (u mnie )się nie obyło. Jeden z nich jest zauważalny na zdj. :/ ale nie miałam już serca, żeby pruć na tym etapie.

Chusta pochłonęła odrobinę moich zapasów, co ładnie wpisuje się w stale trwający plan wyrabiania zapasów. Zużyłam do niej motek bordowo -szar -czarnego „MOHERKU” Aniluxu (kolor trudny do opisania, taki mroczny..) i nieco jasno – bordowego włókna tego samego gatunku i nazwy.

Prosty ale efektowny ażur i ząbki.

Jeden minus, ale dla mnie znaczący. MOHEREK podgryza, no powiedzmy szczerze – gryzie bezwstydnie. Na chuście jest to duży problem, bo ma kontakt z delikatną skórą szyi. Mam nadzieję, że koleżance to mocno nie przeszkadza i chusta była noszona, np, w niedawnym majdzierniku (nazwa zasłyszana w internetach :D).

 

Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *